Pokazywanie postów oznaczonych etykietą śniadanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą śniadanie. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 20 maja 2014

Płatki z dodatkami




Sposób na dobry dzień? Śniadanie, które zapewni nam dużo energii i przede wszystkim uśmiech na twarzy! Kawa w ukochanym kubku lub szklanka ulubionego soku, słoneczny poranek w altanie i śniadanie. Do tego Idealna muzyka na początek dnia i nawet najmniejsza deszczowa chmurka na niebie mi niestraszna! :)
Zapraszam na płatki!



Składniki potrzebne na mała miseczkę płatków (dla kilku osób):
  • Trzy łyżki płatków jęczmiennych                                                                                     
  • Trzy łyżki amarantusa(może być miodowy)
  • Garść orzechów włoskich
  • Garść migdałów (w całości lub w płatkach)
  • Łyżeczka miodu
  • Płaska łyżka cukru trzcinowego
  • Łyżeczka masła orzechowego
  • Odrobinka masła(mniej niż ¼ łyżeczki)


Dodatkowo dodam:
  • Plasterek mango pokrojony w kostkę
  • Łyżeczka suszonej żurawiny
  • Kilka suszonych śliwek pokrojonych w plasterki
  • Kilka łyżek  jogurtu




Kilka tygodni temu wybrałam się z mamą do sklepu ze zdrową żywnością(z polecenia jej znajomego, który ostatnio powiedział jej o amarantusie). Gdy usłyszałam o amarantusie pierwsze co pojawiło się na mojej twarzy to zdziwienie, ponieważ po raz pierwszy spotkałam się z czymś takim. Od razu zabrałam się za wyszukiwanie informacji na jego temat.  W ziarenkach amarantusa znajduje się bardzo dużo żelaza – jeden posiłek z dodatkiem jego ziarenek, zaspokaja dzienne zapotrzebowanie poziomu żelaza, którego potrzebujemy. Nie wspomnę już o tym, że stwierdzono iż ziarenka amarantusa zawierają więcej białka niż…mleko. W ten sposób jest idealnym składnikiem diety wegetariańskiej. Prócz białka i żelaza zawiera również fosfor, wapń i magnez. Stanowi zatem idealny zastrzyk energii na początek dnia.

Sposób przygotowania:
Rozgrzewamy patelnię z odrobiną masła i wrzucamy wszystko: cukier, płatki, amarantus, cukier, migdały i pokrojone orzechy. Delikatnie prażymy, mieszając co chwilę. Po kilku minutach dodajemy łyżeczkę miodu i ponownie mieszamy. To samo robimy w przypadku masła orzechowego. Ostawiamy patelnię by płatki ostygły. Ja przerzucam je na papier do pieczenia i odstawiam na bok. Odcinam kawałek mango i kroję go w kostkę. Kolejność w naszej miseczce nie ma znaczenia. W moim przypadku, na dnie miseczki najpierw znajdzie się jogurt, (kolejno) płatki i na końcu mango, żurawina i śliwki.

Takie płatki mogą być dodatkiem do wszystkiego. Przepis można urozmaicać i zmieniać według własnych upodobań.


Cóż więcej dodać?



piątek, 28 marca 2014

Śniadaniowe babeczki na bazie chleba z boczkiem i łososiem


Mój tata uważa, że na kaca najlepsze jest tłuste jedzenie :) Popieram go w zupełności co nie znaczy, że zawsze stosuję tą zasadę. Jednak bądź co bądź po nieprzespanej nocy, najbardziej cieszy mnie spokój, długi sen i oczywiście pyszne śniadanie.

Do przygotowania babeczki będziemy potrzebowali: Babeczkową foremkę i piekarnik nagrzany do 200 stopni.

Do przygotowania jednej z babeczek będę potrzebowała:
  • Chleb(może być biały, tostowy lub ciemny)
  • Jajko(dokładniej to żółtko)
  • Boczek
  • Pomidorki koktajlowe
  • Szczypiorek
  • Sól i pieprz








Druga babeczka będzie różniła się tylko tym, że zamiast boczku użyję kawałków wędzonego łososia, nie użyję jajka i dodatkowo użyję na wierzch sera. 

Przygotowanie:
Brzegi foremki wypełniam chlebem, wkładam plastry boczku tak by zrobić swego rodzaju sakiewkę, na dnie której układam pokrojonego pomidorka. Wbijam do środka żółtko i odrobinę białka, uważając by nie wyleciało z foremki. Solę i pieprzę, posypuję szczypiorkiem i zakrywam jajko bokami sakiewki, którą zrobiliśmy. 
Przygotowanie drugiej babeczki wygląda podobnie: kawałki chleba możemy umoczyć w białku, które zostało. Wykładamy brzegi foremki kawałkami chleb a do środka wrzucamy pokrojone pomidorki wraz z kawałkami wędzonego łososia. Na wierzch układam dwa plasterki mozarelli. Gotowe!



Wkładamy do piekarnika na 10 minut. 


Smacznego! 

niedziela, 16 marca 2014

Pomarańcza



Osobiście nie jestem wielką zwolenniczką śniadania, mając jednocześnie świadomość, że śniadanie to podstawa naszego dnia. Tak zawsze powtarzała moja mama oraz moja babcia, chcąc wpoić mi pewne zasady. Wychodzę bardzo często z  domu o pustym żołądku i przyzwyczaiłam się aż tak do tego, że wręcz nie jestem w stanie nic rano przełknąć. Wystarczy mi tylko kawa i jestem gotowa do walki z kolejnym dniem. 

                                                              źródło: google.pl


Weekend jednak wygląda u mnie troszeczkę inaczej w porównaniu do pozostałych dni tygodnia. W sobotę, po godzinie spędzonej z moją mamą na porannych zakupach, wracam do domu i siadam, wyłączając się przez kolejne dwie na kogokolwiek i na cokolwiek. Wówczas nie wyobrażam sobie nie zjeść śniadania czy nie wypić ulubionej herbaty. W ciepłe dni, lubię usiąść sobie na dworze, w małej altanie i ciesząc się pogodą, zajadać się swoimi ulubionymi przekąskami. Ostatnio pogoda (znowu) przestała nas rozpieszczać, dlatego by poprawić sobie humor i wynagrodzić ciągłe deszcze postanowiłam przyszykować sobie coś (i reszcie domowników) pysznego na śniadanie. Tak więc powstały pancakes z masłem pomarańczowym, na które zapraszam nie tylko łakomczuchów ;)



Zapewne każdy z Was spotkał się z tymi rodzajami naleśników. Są o tyle fantastyczne, że nawet po lekkiej modyfikacji mogą być idealnym pomysłem na podwieczorek. Pancakes to nic innego jak amerykańskie puszyste naleśniki, w których amerykanie zakochali się zajadając je z syropem klonowym. Można powiedzieć, że są składnikiem typowego amerykańskiego śniadania, jeśli dodamy do nich wymieniony syrop klonowy, bekon oraz jajecznicę. Przepis pozwala na smażenie ich bez tłuszczu, więc zdecydowanie różnią się od naleśników, które są przygotowane przez nasze mamy. Uwielbiam je z masłem, nutelląm dżemem bądź czymkolwiek. Jestem w stanie zjeść je nawet na zimno, bez niczego :)



Tym razem jednak pancakes podam wraz z masłem pomarańczowym, na który przepis znalazłam w książce Julii Child. Przepis jest prosty, ale długi dlatego podam swoją zmodyfikowaną wersję. Dłuższy przepis znajdziecie w fantastycznej książce Francuski Szef Kuchni.




Składniki potrzebne do przygotowanie masła pomarańczowego:
  • skórka z połowy pomarańcza
  • sok z połówki pomarańcza
  • więcej niż łyżka cukru
  • pół kostki masła




Kwestia leży tylko i wyłącznie w wymieszaniu tych składników. Najlepiej sprawdzi się tutaj mikser. Mieszamy wszystkie składniki, prócz soku, który dodajemy po trochu w trakcie mieszania. Mieszamy tak długo aż uzyskamy aksamitną, gładką masę. Wkładamy masło do lodówki, dlatego najlepiej przygotować je dzień wcześniej i na noc zostawić je w lodówce. 




Składniki potrzebne na naleśniki:
  • 270 gram mąki
  • 300 ml mleka
  • dwie łyżki oleju bądź masła
  • szczypta soli
  • dwie łyżeczki cukru
  • dwa jajka
  • dwie łyżeczki proszku do pieczenia


Mieszamy wszystkie składniki w dużej misce, używając do tego trzepaczki. Na rozgrzanej patelni wlewamy odrobinę ciasta, tak by naleśniki były małe(tym różnią się pancakes od tradycyjnych dużych naleśników). Każdy z naleśników smażymy chwilę z obydwóch stron. 

Nie muszę chyba mówić, że najwięcej frajdy sprawia podrzucanie naleśników, nie ważne ile spadnie na podłogę ;)







Smacznego!
Miłego Dnia! 

środa, 12 marca 2014

Krok do wiosny



Z racji, że idzie wiosna, nie tylko przyroda budzi się do życia. W tym roku nawet ja wyczuwam to, że zima szybko ustąpiła słońcu, ćwierkającym ptakom i ciepłym, wydłużającym się dniom. Energia mnie rozpiera a co za tym idzie, do głowy przychodzą kolejne szalone pomysły w szukaniu kuchennych inspiracji. Chcąc kontynuować serie wpisów o tematyce zdrowego odżywiania się, chciałabym zaprosić was na lunch z moimi kanapkami! :)

Na pomysł zrobienia kanapek wpadłam dość niedawno a moją inspiracją była kanapka, którą jadłam na dworcu czekając na pociąg do domu. Była tak dobra, że do tej pory czuję się tak jakbym jadła ją wczoraj :) W końcu, głównie z racji, że robi się cieplej i mam większą ochotę na warzywa, postanowiłam ją zrobić sobie na drugie śniadanie. Jedyne czego będziemy potrzebować to…


Składniki :
  • Ciemne pełnoziarniste pieczywo(po dwie kromki na jedną kanapkę)
  • Pesto bazyliowe(to klasyczne)
  • Zielony ogórek
  • Jogurt grecki
  • Sałata lodowa
  • Ser(parmezan, mozzarella, żółty)
  • Pieczona pierś z kurczaka zamiennie z wędzona piersią z kurczaka lub wybrana wędliną
  • Kilka suszonych pomidorków z zalewy 


Sposób na przygotowanie pesto można znaleźć na moim blogu. Wystarczy kilka migdałów, mały ząbek czosnku, garść liści bazylii, sól, pieprz oraz oliwa z oliwek i gotowe.

Jeśli chodzi o kurczaka, mieszam razem podane przyprawy: (po łyżeczce):
  • Oregano, zioła prowansalskie, tymianek i słodka papryka.
  • Dodaję do tego kilka kropli ciemnego sosu sojowe. Wlewam łyżkę oliwy z oliwek i trochę więcej niż łyżkę sosu balsamicznego. Wszystko mieszam. Do mikstury, jeśli jest za rzadka, polecam dodać trochę sosu chili. Wszystko mieszam i moczę w tym pierś z kurczaka przez niecała godzinę w lodówce. Potem smażę na patelni, lecz bez użycia tłuszczu. Smażymy z jednej oraz z drugiej strony i by nie przypalić mięsa, dolewam na patelnię trochę ciepłej wody i pieczemy pod przykrywką na małym ogniu.

 

Sposób przygotowania:

Jedną z kromek smaruje bardzo cienko przygotowanym pesto, drugą warstwę jogurtem. Na kromce posmarowanej pesto układamy kawałki upieczonej wcześniej piersi z kurczaka. W dalszej kolejności, układamy plasterki zielonego ogórka, następnie pokrojone w paseczki suszone pomidory, które posypujemy startym serem, lub pokrojonym w cieniutkie paseczki – zależnie od nas samych. Jako ostatnie układamy liście sałaty i przykrywamy to wszystko kromką chleba, która posmarowaliśmy wcześniej jogurtem. To wszystko. Czyż nie proste?

W ten sposób przygotowaliśmy kanapkę idealną na śniadanie, lunch bądź przekąskę. Jest pysznie – na dodatek przełamaliśmy nudę.

Zapraszam do wypróbowania!